WRÓCIŁAM
Oł Dzizas!
jak ja dawno nic nie pisałam. Tak dawno, ze az zapomniałam jak to sie tu robi
wtf?
Bo tak, siedze sobie na pudelku i czytam o tym ze Michał Piróg i Edyta Herbuś tez mają bloga i tak przypomniałam sobie ze mam swojego i moze warto byłoby sprawdzic czy jeszcze istnieje.
i jest!
Oo!
I w ten o to sposób, dzieki pudelkowi jest new nota.
omg
Tak, tak, wiem...
patrzy na blond grzywe
-----
I ten.... no i przespałam i pzreczekałam i poszliśmy sobie nad ta rzekę wkońcu.
W sumie spadło to na mnie jak eee...
myśli, myśli, myśli hęęmm...
myśli i koduje tak gwałtownie i niespodziewanie jak butla 1,5 wody na moja makiete przypominająca krokodyla...
Taaa... to moze pzrestane sie kompromitowac i skonczę te życiowe rozwazania...
ale!
Studiuje dalej, znalazałam chłopa, tz. on mnie, przytyłam, odrosły mi włosy, ale grzywke ciagle mam, prawie zapisałam sie na prawko, odzyły dawne znajomości, ususzyłam wrzosy od Kuby, mam tzreciego kota, kótrego chciałam wszystkim wcisnac, ale wkońcu został u nas, komputer od 6 miesiecy sie nie psuje juz, i KOCHAM! i ja tez jestem kochana i ogolnie wporzo.
hyh
ocl?
To chyba sie pozegnam?
To do następnego roku!
bye.
rozdaje buzaki
kocham was.
tuli
Ostr. zwana od czasu do czasu myszą, albo mysuczka.
muuuuhahahhaaa
ane 2007-12-08 14:10:25
skomentuj (1)
Muszę to przespać przeczekać, przeczekać trzeba mi, a jutro znowu pójdziemy nad rzekę...
cos dawno nie pisałam.
patrzy na date ost. noty
a i ten... smiac mi sie chce.
bardzo. nie wiedziec czemu.!
?
wysmiała i poszła dalej, w głab
I can't say that I'm not lost and at fault
z tych ciekawszych rzeczy to..
o!
piekny szablon nie?
jak to nie? tamten mi sie znudził..
ach.. i
nie zdałam hapu.
przykre. i to bardzo.
podsumowała
A chcialm
to zaliczyc xD i miec swiety spokój.
ale..
teraz bede musiała przysiasc do tego cholerstwa raz drugi!
A smiałam sie z kogos kto napisał, ze uwaga: Hagia Spohia to meczet. no a sama napisałam, ze w Egipcie były Zigguraty. załoze sie, ze przez to mnie oblał.
patrzy po wszystkich i wzrusza ramoinami
noo co.?
Wogóle tak mi sie wszysko myliło, ze to koniec. Grecja z Rzymem, Cluny I z Cluny II i Cluny III.
ocl?
W sumie, dobrze, ze chociaz ta matme w pzredterminie zaliczyłam i geologie.
ahahhahagahagahaaaa...
wysmiała
egz. był boski. Wogole, było to jedno, wielkie,
pokazuje jak wielkie ogromne
pokazuje jak ogromne n i e p o r o z u m i e n i e! Brak logiki we wszytkim.
ale zal mi jego było.
zreszta.
W srode materiały.
patrzy na czerwony segregator
łeeeeee... próbka papy mi wyleciała.
podnosi z uwielbieniem z podłogi,wyciera z kurzu, wyciaga z kieszni szmate. huha i poleruje
chce ktos? mam 4!
yyyy...dobra
w pore sie zorientowała
mniejsza z moja papa.
p u p a.
bo z tym mi sie kojarzy papa.
padła i lezy nieruchomo pod biurkiem
zaczyna sie dusic
To tak samo jak żelbet z tym... noo, zelem i galaretka!
Jaaaa wiem, ja weim, toooo przez stres.
próbuje sie tłumaczyc
I przez.. no nie wazne.
Czas na chwile refleksji nad zyciem, czyli...
z zycia mego, czesc tam, nie weim która..?
I can't say that I don't love the light and the dark
tak doszłam do wniosku strasznego,
próbuje teatralnym gestem pokazac jak strasznego
ze czas leci.
nieubłagalie.
I wszystko tak nagle sie zmnienia.
Nigdy, przenigdy nie spodziewałabym sie ze do tego dojdzie.
Kto by pomyslał.
ech.
wdycha sobie głeboko
W ogole jakos statnio tak nic mi nie wychodzi. nawet do napisania noty zabierałam sie z 5 razy?
jakos straciłam zapał i chec do wszystkiego. Najchetniej to połozyłabym sie w łózku i spaaała.
A mówia, ze jezeli nie ma sie nadzieji to nie ma po co z łózka wstawac.
a mi sie nie chce. ahaA!
nie nie. nie!
patrzy tesknie
wsatje, bo musze. ale to nie z mojej woli.
Ale ciesze sie, ze nie które przyjaźnie mozna odbudowac. z czasem ta złosc pzrechodzi. Mi przeszła..
zabawne, jak to naprawde wszystko sie zmienia.
naprawde.
Morał z tego taki...
nie, nie ma morału.
moze staje sie bardziej odpowiedzalna?
tz.. eee.
nieeee weim. nie chce mi sie nad tym mysliec..
I can't say that I don't know that I am alive
-----
And all of what I feel I could show
You tonight, You tonight
ech... i złamane postanownienia noworoczne.
wiedziałam, ze nic z tego nie wyjdzie.
wiadomo..
ahahahhaaaa
patrzy na teledysk Diddy'iego
alez on kiepsko tanczy.
powiedziała co wiedziała
funny
wracajac do rze..
łeeeee... nieee. nieeeee
to nie mozliwe. nie!
patrzy załamana na czerwone słonko gg
net... znikł.
nie moze byc!
po jakis 2 minutach tepego patrzenia sie w słoneczko czerwone, pojawia sie słoneczko z chmurka!
noo! moje oczy to potrafia!
pad
na czym to ja..
ah tak, na postanowieniach.
i chciałam jeszcze dodac...
a nie, chyba juz nic.
nic.
Po jakis 10 minutach intensywnego myslenia
patrzy na łydke
To cos mi chyba odrasta... bo jak siedziałam sobie pod prysznicem i rozmyslałam nad zyciem to tak zauwazyłam, ze one sa nie równe.
łydki.
ale nie, nie, nie! tylko kakao wypiłam.
dodała szybko
Iii.. boje sie. chyba.
nikt o tym nie wie.
yeah!
wyobraza sobie powrót do szpitala.
Jedyne co, no moze jednak nie jedyne, utrzymywało mnie przy zyciu to przystojny pan anestozjolog.
slinotok
ech..oach.. ach..
wzdycha
xD
-------
kiedy mysmy ost. raz balowali?
próbuje sobie pzrypomniec
jakies dwa tyg. temu? trzy?
Kiedys to były czasy..
zaczyna wspominac
dwa razy w tyg. sie chodziło..
udaje doswiadczona
Nooo, mój ojeciec ostatnio sie mnie pyta czy wiem co to znaczy wogole dobra impreza. (Bo gadalismy o tym, ze wrócili o 5 rano do domu z imprezy).
Ja mówie:
'oczywsice, ze weim'.
tatus:
'taaaaak? a kaca miałas'
ja:
'ahahahahahaaaa'
tatus:
'a zwracałas?'
ja:
'ahahahhahahaaaaa'
tatus:
'coooo?'
ja:
'nieee, nic nic'.. 'cicho bo Małysz skacze'
co za człowiek..
albo ostatnio siedzimy w niedziele przy stole i jemy śniadanie.
Ja gapie sie tepo w tv, a ojciec oglada jajo...
tatus:
'phi..'
ja:
'hęęę'
tatus:
wiecie..? ja chyba kupie jajowar!
ja: (dostaje strasznego i gwałtownego kaszlu pomieszanego z atakiem smiechu)
tatus:
'z czego sie smiejesz. Ty nie weisz jakie to przydatne urzadzenie!
mamut włacza sie do konwersacji:
'taaaaaa... i jeszcze czego. Nastepny gart w kuchni? yeah right!
ja: (ciagle pod stołem zwijam sie ze smiechu)
sis:
co to jajowar?
ja: (powoli, ale to bardzo powoli moje oczy wypełniały sie łzami..)
Jajowaru nie mamy!
poleciała po ciasteczka
noo,.. a dzis o mało co kot mój straciłby okaa.
bo bawłam sie z nia i przypadkowo jakos, nie mam pojecia jak, rózowa witaminka wystrzeliła i trafiła Koke w oko.
rozkłada race
wogle koło mnie ost. dzieja sie dziwne rzeczy.
jak w Roswell..
dobra, dooooobra.
nie wie
too, to chyba koniec juz?
?
Fin
wraca jeszcze
yyyhhh... a wiecie? u mnie, koło domu otwieraja Polska Chate! I jest otwarcie i cała ulica ma idzie.
Kurczesz no.. mam egz, na 10:00
iii...ii
podbiegaja do niej i odciagaja od klawiatury
ii..I!
krzyczy z daleka
i nie bede miała balonaaaa, ani upominków, bo konkursy maja byc!!
wyrywa sie i tupie
chamstwo!
dobraa, to juz naprawde koniec..
A wiecie...
podbiegaja znów.
A niee. nic, nic
tuli
tesknie chyba :(
odeszła w ciszy. z ciastkami
anuś
Well the dogs were barking at a new moon
Whistling a new tune
Hoping it would come soon
And the sun was wondering if it should stay away for a day 'til the feeling went away
And the sky was falling on the clouds were dropping and
the rain forgot how to bring salvation
the dogs were barking at the new moon
Whistling a new tune
Hoping it would come soon so that they could die.
ane 2007-01-30 19:11:10
skomentuj (3)
...
21:29
yhyhh...
21:32
hmmm...
21:33
very interesting
udaje J.S i szpanuje akcentem xD
21:35
co by tu...
w sumie cos madrego za zakonczenie roku by sie przydało.
tzn. jakies podsumowanie?
21:37
PODSUMOWANIE:
ujdziee!
O!
tzn. nie było źle.
pije pepsi
pepsi nie wlatuje tam gdzie powinna
ania sie dusi
nadbiega kot
ucieka kot
umiera ania
widzi swiatło
nie!
swiatło znika tj. ojciec je zgasza, po tym jak zapalił!
ania powraca do zywych, po tym jak dostała 3 razy z łokcia w plecy
21:45
taak. na czym to ja.?
krztusi sie jeszcze i wyciera monitor
ah. w sumie to matura zdana, dostałam sie tam gdzie chciałam, później eee... wypoczełam tzn, brałam udział w pijackim obozie :p
yessss
później było raz lepiej, raz gorzej az wkoncu nie weim jak jest, ale zyje! xD
nie no, dobrze jest! mysle.
o!
Jakies postanowienia by sie przydały!
udaje madra
bo w sumie, z postanowien zeszłorocznych to eee... chyba nic nie wyszło.
to moze w tym roku:
mniej pic, wiecej sie uczyc, mniej sie przejmowac x3, mniej pic, wiecej sie uczyc, nie dołowac sie przy smiesznych miłosnych piosenkach (patrz. MCR), słuchac mamusi i znajomych xD, i wkoncu byc szczesliwa! tj. nie zamartwiac sie swoja dola i nienarzekac tyle! Bo to urodzie szkodzi. xD
o!
patrzy w lusterko
luterko pekło
i eeee...
robi niewinna mina i zasłania szkło dłonia
bede opiekowac sie ładnie kotami. tj. dam i od czasu do czasu po rybiej puszcze!
przeczytała i padła ze swojej naiwnosci
yeah, right!
ojojojj...
a morał z tego taki, wiecej pijcie dzieci!
miewazne.
0:34
cóz...
poszła po aparat z niegrobowa mina xD
1:30
Dla Leona (co krytykował wszystkie poprzednie zdjecia xD) fotka nr. 1.
ładna jestem nie?
padła
xD
*
2:00
nie. nooooooooooo
trzymaj. jak obiecałam...niech bedzie. xD
**
ale! ale...
reszta na mail! kiedys tam xD w sumie
dobrze, ze chociaz terminu nie wyznaczyłes! :p
ah i gratis dorzucam to! xD
***
the end
koniec mojej dobroci w dniu dzisiejszym.
Zapraszam w poniedziałek miedzy eee... 20:00-2:00. W niedziele i swieta zamkniete.
słyszy jeki zawodu wielbicieli
nie no, nie mam juz nic!
^^
2:11
dobra... ostatnia notka miała byc madra i na poziomie.
ale
jak zwykle nie wyszło!
jaka własciciekla taka nota
podsumowała standardowo madrze i błyskotliwie
chyba sama nie wie co pisze, późno juz
* * * * * tutaj sie powstrzymac nie moge! Grzesław + jego parówy na talerzu! [padła] * * Krzychu z faja, co za... [lezy]
ta sa moi znajomi!
to byli moi znajomi.
w sumie mało ich znam.
po jednym głebszm, zastnowieniu sie oczywiscie. a czym niby..? ja nie rozumiem tych aluzji.
nie, ja nie wiem kto to?
e-ee
nie mam pojecia
poszła w sina dal w zadumie
wraca
2:25
na zkończenie.
happy new year! Wy moje, moje kochane takie...
dusi, tuli i całuje
szczecia, radosci, miłosci, kasy, zdania egzaminów wszystkich, umycia kubków :p, i
pociechy ze mnie!
tataram! tarat raraaa
fin!
bye
anuś
Will you defeat them,
Your demons, and all the non believers,
The plans that they have made?"
Because one day I leave you,
A phantom to lead you in the summer,
To join the black parade."
ane 2006-12-31 02:27:25
skomentuj (15)
...
i świeta sa.
i..ii. i nie weim.
tzn. choinka pięknie ubrana, przeze mnie oczywiscie.
w tym roku doszły suszone pomarancza i goździki gdzies tam porozrzucane po gałazkach.
mamy anielsko-bombokowo-piórkowo-szkrzydlato-pomaranczowo-goździkowa choinke.
a i gdzie niegdzie wisza takie eee... złotawe nitki (kótre platały sie tu i ówdzie jak ten brokat nieszczesny z bombek)
patrzy po innych jak próbuja wyobrazic sobie to cudo
ahahh!
o i prosze teraz to czas pojednania jest i miłosci wiec kochajmy sie i pojednajmy!
padła jak zwykle
-----
i w pokoju wysprzatałam.
o!
tzn..
spoglada na wielki kuuurz zwisajacy z lampy
prawie! xD
taki drobiazg,
ale, ale wazne, ze toru przeszkód nie ma i ze KUBKI
UMYTE sa :p i..i.. nic o wlasnych siłach nie chodzi tu i tam.
starałam sie!?
zaksztusiła sie chrupkiem
dusi sie, bo dodatkowo dostała synnego ataku kaszlu
-----
a co dostaniecie pod chionke?
Ja wiem.
o!
gdyz iz poniewaz napisałam list do mikołaja i..ii. poprosiłam go o new lalke baby jakas tam.
agagahagagagagaa.
powaga.
powazna jest
bede ja zabierac ze soba na zajecia i dam jej na imie Zosia i bede sie nia opiekowac.
o!
a ania mi bedzie zazdroscic.
padła, ale tym razem nie moze wstac
po jakis 20 minutach
ide po churpki, bo sie skonczyły!
poszła po chrupki
po jakis 5 minutach
a wiecie, ja ostatnio usłyszłam, ze zachowuje sie jak dziecko i ze siedzi we mnie, uwaga, devilll!
nie moze byc.
To po tym jak mama zobaczyła jak przytulam i głaskam na swój sposób kota. tzn. on sie chyba nie skarzył.
tzn. zyje jeszcze.
moze to przez to zmeczenie?.
wzrusza ramionami
-----
co tam jeszcze...
patrzy na znudzone miny
Wiecie, ze buduja nowe rondo?
Nazywa sie R. Jewo.
patrzy na anie i ucieka gdzie pieprz rosnie
nuuu
ja tez o tym nie wiedziałam, ale wystarczy jechac 8 na Nieszawska o 7.30 rano i sie dowiedziec xD
tzn. jechac ze mna i z ania.
a tak wogóle to wszystkiego najlepszego życze wszystkim
patrzy na 4 osoby.
A i oczywiscie, bym zapomniała B,C i C pozdrawiaja Lubą!
dzieki za 15.12 i 21.12.
kazdy oglada na własna odpowiedzialnosc (przypomina włascicielka)
wigilia 1
******
********
narazie tyle, bo modem mam
(Jacek, mozesz sciagac, na poczte bym wysłała, ale wisz.)
amen
tuli bardzo mocno wszytkich.
Anuś
Wrestle with your darkness
Angels call your name
Can you hear what they're saying?
Will you ever be the same
ane 2006-12-23 23:23:42
skomentuj (3)